Ostatnia runda Otwartych Mistrzostw Polski Pań przyniosła sporo emocji. Martyna Mierzwa jako broniąca tytułu po raz trzeci nie miała łatwego zadania. Upał, jaki panował w niedzielę na Lisiej Polanie na pewno nie pomagał w grze, ale, patrząc na wyniki, zawodniczki poradziły sobie z nim doskonale.
W najlepszej grupie w niedzielę zmierzyły się z sobą Martyna Mierzwa, Dominika Czudkova oraz Oksana Wojtkiewicz.
Katarzyna Selwent, w ostatniej rundzie starała się odrobić straty, jakie odnotowała dnia poprzedniego i pierwszą dziewiątkę zagrała na -1. Po piętnastu dołkach była na -2, ale niestety zakończyła na +2 (bogey, bogey, double). Podobnie było pierwszego dnia, kiedy do 16 dołka była na -2, a skończyła +1. W rezultacie zanotowała 74 uderzenia i znalazła się na 3. pozycji w klasyfikacji generalnej.
Martyna Mierzwa pierwsze dziewięć dołków grała bezbłędnie, ani jednego double’a i dwa birdie – zakończyła ją na -2, dzięki czemu miała 5 uderzeń przewagi nad Dominiką Czudkovą (która pierwszą dziewiątka skończyła na par). Drugą dziewiątkę Martyna zagrała na par i ukończyła turniej z sumą 211 uderzeń, co zapewniło jej pierwsze miejsce w klasyfikacji brutto. „Jestem zadowolona ze zwycięstwa ale niezadowolona ze swojego puttowania. Dzisiaj miałam tyle samo puttów co wczoraj – nie mogłam prosto trafić do dołka” – powiedziała Martyna po rundzie. Pytana o swoje plany na przyszłość stwierdziła: „Generalnie nastawiam się przede wszystkim na turnieje w Stanach Zjednoczonych , tam chcę dobrze grać. Póki co idzie mi nieźle. Ostatnio miałam średnią 76 uderzeń”.
Dominika Czudkova łącznie zakończyła trzecią rundę na-1 i z czterema uderzeniami straty do Martyny Mierzwy znalazła się na 2. pozycji.
Ostatni dzień był bardzo korzystny dla naszych juniorek. Wypada wspomnieć o wynikach Dominiki Antoniszczak, która zagrała drugą dziewiątkę na par, czy Amandzie Majsterek, która drugą dziewiątkę szła na -1 do przedostatniego dołka. Jak sama wspomniała drugą dziewiątkę zagrała dobrze, dzięki caddy’emu, który jej towarzyszył od 8 dołka.
W sumie rozdano 17 pucharów oraz nagrody w postaci zestawów kosmetyków ufundowane przez firmę Dr Irena Eris. Najlepszą polską juniorką została Katarzyna Selwent, najlepszą polską zawodniczką natomiast – Martyna Mierzwa. W kategoriach wiekowych puchar za najlepszy rezultat w grupie 19-34 odebrała ponownie Martyna Mierzwa. Drugie miejsce zajęła Monika Kowalewska, która w niedzielę zagrała „życiówkę” – 75 uderzeń, a trzecia pozycja należy do Katarzyny Kaźmierczyk. W grupie mid-amatorek najlepsza była Oksana Wojtkiewicz, przed Ewą Geritz i Beatą Szmidt, która również zagrała w niedzielnej rundzie swoją życiową rundę – 76 uderzeń. Małgorzata Brodowska była natomiast najlepsza pośród seniorek. Za nią znalazła się Elżbieta Panas i Brygida Morańska.
W kategorii netto pierwsze miejsce zajęła Karolina Schneider. Druga była Dominka Gradecka, a trzecia Amanda Majsterek. Rozegrano również dodatkowe konkursy. Karolina Schneider była najprecyzyjniejsza w Nearest to the Pin, a w Longest Drive najdalej piłkę posłała… Martyna Mierzwa, odbierając tym samym czwarty puchar podczas ceremonii rozdania nagród.
Turniej, jak to w kobiecym golfie bywa, upłynął w bardzo przyjemnej atmosferze przy sporej dawce emocji i zaciętej rywalizacji. Na kolejne takie zawody trzeba poczekać jeszcze rok.
























